Prawo jazdy kategorii B to najbardziej rozpowszechnione uprawnienie, które dotyczy zdecydowanie największej części społeczeństwa. Aby je zdobyć młodzi ludzie zapisują się do szkół nauki jazdy już na trzy miesiące przed ukończeniem 18. roku życia, by w ten sposób zdać egzamin od razu po urodzinach. Nie tylko zresztą młodzi ludzie robią kursy. Coraz częściej dotyczy to osób starszych, które  w pewnym momencie swojego życia zrozumiały, że bez prawka ani rusz. To prawda, dzisiaj świat jest uzależniony od posiadania samochodów, nieraz nawet kilku w jednym domu. Brak prawa jazdy sprawia, że człowiek jest zamknięty w jednej przestrzeni, a aby się z niej wyrwać, musi jechać autobusem, co nie zawsze jest wygodne.

Jakie uprawnienia daje prawo jazdy kategorii B? Mając je, można prowadzić pojazdy o masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony, pojazd może być wyposażony w przyczepę (nie zaliczają się tutaj motocykle i autobus, na które trzeba mieć osobne uprawnienia). Zaliczają się tutaj ciągniki rolnicze i pojazdy wolnobieżne. Jeśli kierowca posiada prawo jazdy kategorii B od co najmniej trzech lat, to może poruszać się motocyklem o pojemności skokowej silnika nieprzekraczającej 125 cm sześciennych, mocy 11 kW oraz stosunku do masy własnej 0,1 kW/kg.

Aby móc się starać o uzyskanie prawa jazdy kategorii B, konieczne jest zdobycie odpowiedniego zaświadczenia lekarskie, stwierdzającego brak okoliczności wyłączających zdobycie uprawnień. Kandydat musi sprawny nie tylko pod względem fizycznym, ale także psychicznym, co zapewnia szybkie i właściwe reakcje na drodze, podczas gdy dzieją się nieprzewidziane rzeczy. Kierowca musi być spostrzegawczy i umieć zareagować na zmieniające się warunki jazdy, czy to pogodowe, czy techniczne, czy wywołane złamaniem przepisów przez innego użytkownika drogi. Wtedy ma się pewność, że pasażerowie i kierowca wyjdą cało z opresji. Wracając do zdrowia fizycznego, niestety czasami zdarza się, że lekarze, sprawdzający stan zdrowia kandydata, a wynajęci przez samą szkołę nauki jazdy, nie przykładają się do swoich obowiązków. Podpisują zaświadczenie, nie wypytując o zbyt wiele (chyba że kandydat ma na sobie okulary, to rozmowa potrwa dłużej). Nie jest to dobre podejście, ponieważ w takiej sytuacji na drogi wypuszczanych jest wielu nie do końca sprawnych kierowców. Lekarze biorą to na swoje sumienie, ale skutki ich decyzji może odczuć niewinny użytkownik ruchu. Dlatego też, jadąc samochodem, trzeba mieć oczy szeroko otwarte i kierować się zasadą ograniczone zaufania wobec innych.